Śledzie marynowane w occie jabłkowym

śledzie marynowane w occie jabłkowym

Trudno czasem nie uwierzyć w przeznaczenie. Mnie przeznaczenie dopadło w sprawie rybnej. Już jadąc nad morze postanowiłam, że zamarynuję tam sobie śledzie. Te dostępne w sklepie zawierają ocet spirytusowy, którego nie polecam nawet osobom zdrowym. Wymyśliłam więc sobie, że śledziki przyrządzę w occie jabłkowym. Przepisu nie szukałam, mając zamiar pójść na żywioł”. Tyle wyszłoby z tego żywiołu, że o śledziach zapomniałabym całkiem, gdyby nie przypomniała mi o nich… Magda Gessler! A nieco konkretniej – jej przepis na marynowane śledzie na ostatniej stronie „Wprost”, który wpadł mi w ręce w jednej z kawiarni. Następnego dnia w lodówce miałam już kilo świeżych rybek.

 

Śledzie marynowane w occie jabłkowym

1 kg tuszek śledziowych
2 średnie cebule

Marynata:
0.5 litra białego wina
0.5 litra octu jabłkowego
5 liści laurowych
10 ziaren ziela angielskiego
grubo mielony pieprz
sól szczypta cynamonu

Śledziki dokładnie umyłam, odcięłam resztki tylnej płetwy. Osuszyłam, po czym usmażyłam na oleju rzepakowym do zrumienienia. W oryginalnym przepisie śledzie powinno oprószyć się mąką. I tu uwaga – śledzie bez mąki łatwo się rozpadają.

Przygotowałam marynatę – ocet, wino i przyprawy zagotowałam. Zostawiłam do ostygnięcia. Śledzie podzieliłam na dwa słoiki – w jednym zostawiłam całe śledzie, do drugiego pokroiłam je w dzwonka. Dorzuciłam pokrojoną w pióra cebulę. Zalałam zimną marynatą. Śledziki powinny spędzić w niej kilka dni – dzięki jej mocy rozpuszczą się ości, i pozostanie czysta przyjemność jedzenia.

a (1 of 1)-001 - Kopia (Kopiowanie)
b (1 of 1) - Kopia (Kopiowanie)
e (1 of 1) - Kopia (Kopiowanie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *