Paleo tarta z czereśniami i kokosową pianką na spodzie z batatów

Paleo tarta z czereśniami i kokosową pianką na spodzie z batatów

Między Bogiem a prawda – nie mam pojęcia, jak mi ten batatowy spód przyszedł do głowy. Na pewno nie w jednej chwili, bo to był proces, który zaczął się od „cholera, strasznie te słodkie ziemniaki słodkie”, a skończył się na wertowaniu internetu, czy ktoś to już próbował robić. Wygląda na to, że w takiej formie nie, zatem – przecieram szlaki :) Przecierałam też o tyle, że początkowo w przepisie nie miało być pianki, ale okazało się… że użyłąm za mało czereśni. Dlatego też na galaretkę z owoców wylałam piankę z mleka kokosowego. Gdybym drugi raz powtarzała przepis, spróbowałabym nie dawać żelatyny do konfitury, żeby rozlewała się po przekrojeniu. Nic to jednak, bo tarta wyszła pyszna! Połowę zamroziłam, jak tylko nadejdzie kolejny dzień ładowania to wydobędę z czeluści zamrażarki i dam znać, w jakiej jest formie (przy czym od razu mówię, że oczekiwań wielkich nie mam, bo mrożenie żelatyny jest problematyczne). A zatem, oto:

Paleo tarta z czereśniami i kokosową pianką na spodzie z batatów

Spód:

  • 2 bataty (ok. 600 gramów)
  • 3 łyżki mąki kokosowej
  • 1 jajko
  • 4 łyżki oleju kokosowego (lub masła klarowanego)

Nadzienie:

  • 600 gramów czereśni (mieszane jasne i ciemne)
  • 2 łyżeczki żelatyny

Pianka:

  • Puszka mleka kokosowego (400 ml)
  • 3 łyżeczki żelatyny
  1. Bataty pokroiłam na ćwiartki i piekłam w piekarniku nagrzanym do 180 stopni do miękkości (około 45 minut). Ostudziłam i obrałam ze skórki
  2. Zblendowałam razem z jajkiem i olejem kokosowym. Dodałam mąkę kokosową dla zagęszczenia, dokładnie wymieszałam
  3. Blachę nasmarowałam olejem kokosowym i wyłożyłam papierem do pieczenia. Masę batatową nakładałam łyżką, wyrównując na grubość około centymetra
  4. Ponakłuwałam widelcem, wstawiłam do piekarnika i piekłam 20 minut, do zrumienienia
  5. Czereśnie przekroiłam na pół, usunęłam pestki. Smażyłam na patelni, na małym ogniu 30 minut, podlewając wodą, żeby się nie przypaliły. Na koniec dolałam jeszcze szklankę wody, i kiedy płyn zredukował się o połowę, dorzuciłam żelatynę. Wymieszałam dokładnie i wyłożyłam na spód batatowy
  6. Kiedy masa czereśniowa stężała, zabrałam się za piankę: mleko kokosowe podgrzałam, wymieszałam dokłądnie z żelatyną. Kiedy osiągnęło temperaturę pokojową, ubiłam trzepaczką. Zostawiłam na 30 minut, po czym ubiłam raz jeszcze. Piankę wylałam na masę czereśniową
  7. Tartę wstawiłam do lodówki. Następnego dnia rano była gotowa do spożycia :)

Na końcu znajdziecie zdjęcia poszczególnych etapów procesu

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

Paleo tarta z czereśniami

 

Jeden komentarz do wpisu

  1. JM

    tarta jest po prostu wy-śmie-ni-ta! do spodu zamiast jajka użyłam żelatyny a zamiast czereśni malin, mniam :)

  2. Agnes

    Ekstra pomysł, wypróbuję, jak tylko wrócę z urlopu :). Mam tylko pytanie, czy smarowanie blaszki olejem jest konieczne skoro i tak używasz papieru do pieczenia? Z góry dzięki za informację.

  3. Marysia

    Jaką średnicę miała blacha? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *