Człowiek-Dieta znowu rusza w świat…

Człowiek-Dieta rusza w świat...

Nigdy jeszcze tak długo nie zbierałam się do jednego wpisu. Nigdy aż tyle czasu nie milczałam na blogu. A to dlatego, że nigdy też nie miałam Wam do przekazania aż tak ważnych wieści. Drodzy czytelnicy, chciałabym Was poinformować, że na początku  grudnia Człowiek-Dieta znowu rusza w świat, tym razem poza granice Polski.

Ostatni miesiąc był jednym z cięższych w mojej historii. Okazało się, że kończy się moja dotychczasowa współpraca z miejscem w Warszawie, z którym byłam wyjątkowo związana – i zawodowo i prywatnie. Nieoczekiwanie przyszedł moment podjęcia decyzji, co robić dalej. Od kilku lat planowałam już, że w pewnym momencie będę chciała wyjechać gdzieś poza granice naszego pięknego kraju. Los tak mną pokierował, że to „kiedyś” zmieniło się w „już”.

Decyzja o wyjeździe była dla mnieo tyle  trudna, że wiąże się prawdopodobnie z czasowym (dłuższym lub krótszym – los pokaże) zawieszeniem działalności na blogu. Aktualnie każdy mój dzień to kilka – kilkanaście spraw do załatwienia. Niestety, po raz pierwszy od tych prawie trzech lat, kiedy prowadzę bloga, nie mam ani czasu ani głowy do tego, by wprowadzać w życie nowe przepisy. Nie wiem też, kiedy moje życie ułoży się na tyle, żeby mieć dostęp do kuchni, sprzętów, produktów – czyli słowem – dzielić się z Wami dalej.

Z pewnością nie zamierzam rezygnować z gotowania (ani z paleo, które zostanie ze mną, gdziekolwiek mnie wywieje :)) Prowadzenie bloga, gotowanie, kontakt z Wami – nic innego nie daje mi tyle czystej, bezinteresowanej satysfakcji. Przyszedł jednak moment, gdzie muszę włożyć trochę więcej energii w inne dziedziny życia.

Mam nadzieję, że uda mi się z Wami być tak czy inaczej w kontakcie – poprzez fanpage, instagram i od czasu do czasu tego bloga. Będę wdzięczna za trzymanie kciuków za moją wyprawę w nieznane :)

Do usłyszenia niebawem!

Agata

Komentarze do wpisu

  1. p

    wszytskiego dobrego, trzymamy kciuki za Ciebie!

  2. Marta Janczewska

    Trzymam kciuki ;)
    Będziemy tęsknić, mam nadzieję, że szybko wrócisz!

  3. Ève

    Trzymamy kciuki za wyprawę i mamy nadzieję na Twój szybki powrót do blogowania :)

  4. eXtravaganza

    szkoda, że zawieszasz bloga, bardzo go lubiłam z całej masy polskich paleo blogów, to własnie Twój był dla mnie najbardziej „przyjazny”, ponieważ miałas zawsze kontakt z czytelnikami i mozna było liczyc na odpowiedź, co dla mnie jest bardzo ważne. życzę Ci, aby to „wygnanie” było dla Ciebie super szansą na lepsze życie i ciekawsze perspektywy zawodowe. sama mieszkam za granicą już 8 lat i powiem Ci, że pomimo zadowolenia zaczynam już tęsknić za Polską. moim zamiarem jest powrócić do naszego kraju, ale jeszcze kilka lat „muszę” (niestety muszę !!!) tu mieszkać. mam nadzieję, że szybko o Tobie usłyszymy i pomimo braku kulinarnych wpisów zdradzisz nam, co u Ciebie słuchać. chciałabym podtrzymac kontakt z czysto ludzkich pobudek i serio będę tęsknić, pomimo iż się nie znamy na prywatnej stopie, to jednak poprzez prowadzenie tego bloga bardzo się z Tobą związałam. mam nadzieję, że nie będziesz rozczarowana nowym miejscem i nawiążesz wiele ciekawych znajomości :) na koniec może zdradzisz mi w komentarzu do jakiego kraju emigrujesz? może tam, gdzie ja jestem? a nóż, będę mogla uraczyć Cię krótką recenzją moich wrażeń z pomieszkiwania tutaj, marne na to sa szanse, ale może nóż albo widelec??? ;) pozdrawiam i raz jeszcze życzę POWODZENIA :)

    • readthelabel Autor wpisu

      <3 dziękuję bardzo! Niesamowicie miły komentarz :) Będę się odzywać i na pewno nie znikam z blogowej sceny na stałe. A jadę sobie do Walii :)

      • eXtravaganza

        czyli będziesz miała zapewne podobną pogodę jak ja w Belgii … non stop leje z przerwami na napływ kolejnych chmur :) hehehehe … ciekawe jakie tam oferują rarytasy w sklepach do jedzenia … mnie to zawsze nęci i kręci gdziekolwiek jestem potrafię spędzać godziny oglądająć towar w supermarecie, który ma duży wybór paleo produktów. na szczęście w moim mieście jest jeden taki olbrzymi, gdzie nawet mozna dostać żywe homary przez cały rok i mnóstwo innych cudów, z ktorymi nie wiedziałabym za bardzo co począć w kuchni … ale te wargi świńskie spóbowałam jednak!!! ugotowałam na parze i zjadłam z warzywami, zdziwiłam sie bardzo, bo mięso było super delikatne … sama chętnie rozpoczęłabym blogowanie, ale … jestem zbyt leniwa ;) na razie … heheheheh :) czekam na realcję z walijskich sklepów, co tam ciekawego upatrzysz… ps. znasz może skorzonerę? jadłaś? u nas teraz sezon :)

  5. Kama

    Pochwal się Kochana miejscówką i destynacją :)
    Trzymam kciukasy.

  6. rob

    Pozrowienia ze Szkocji :)

  7. Monika Czech

    Ojej, szkoda ze tak pozno odkrylam ten Twoj wpis. Nie zagaladalam na bloga pare miesiecy a tu taka wiadomosc :( Oczywiscie zycze Ci wszsytkiego najlepszego we wdrazaniu wszelkich nowych projektow! :) Powodzenia! Bede tesknic :)

  8. Rumcia

    Cóż. Wszyscy jesteśmy ciekawi jak Ci idzie. Może jakiś wpis by się przydał? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *